No to ponarzekałam, czas przejść do włosów.
5.11.12- suplementacja, wcierka Joanna
Rzepa
6.11.12- jak wyżej
7.11.12- odżywka Aloe Vera jako
pierwsze O, do tego peeling cukrowy skalpu na bazie tej samej
odżywki, mycie Alterra z kofeiną, maska Alterra z granatem na 30
minut pod czepek, Joanna Naturia b/s, wcierka Joanna Rzepa, olejek
arachirowy na końcówki, suplementacja
8.11.12- Wcierka Joanna, suplementacja
9.11.12 - Mgiełka Jantar, olejek z
Kruidvat na całą noc, suplementacja
10.11.12 - na pół godziny przed
myciem olejek łopianowy z GP wtarty w skalp, mycie Alterrą z kofeiną,
odżywka z półki mamy, nie pamiętam w sumie już która, ocet
malinowy, serum z kryształkami regenerującymi w końcówki,
skrzypokrzywa, zapomniałam o siemieniu :(
11.11.12 - tylko mgiełka Jantar, suplementacja
12.11.12 - maska Putri z avokado i olejek
łopianowy z GP na godzinę przed myciem, mycie Babydream, odżywka
kokosowa, ocet malinowy Marion, kropelka Joanny Naturii b/s, olejek arachidowy w
końcówki, suplementacja
13.11.12 - suplementacja
14. 11. 12 - mgiełka Jantar,
suplementacja
15.11.12 - suplementacja, mgiełka
Jantar,Dabur Vatika na całą noc
16.11.12 - Barwa tataro- chmielowa,
odżywka Isana intensywnie pielęgnująca, wcierka Joanna Rzepa
(powrót po tygodniowej przerwie zgodnie ze wskazaniami producenta)
ocet malinowy Marion, kropla Joanny Naturi b/s. Kropla olejku
arachidowego w końcówki, suplementacja
Stan włosów bardzo różnie. Są błyszczące i mięciutkie, ale jest ich coraz mniej. Dzisiaj już czuję, że bedą genialne. Zresztą jak zawsze po Vatice. Ona od początku robi cuda z moimi włosami. Nigdy mi jednak nie pasuje czasowo mycie włosów, bo schną coraz dłużej... Zazwyczaj nie mam 5 godzin na mycie i wyschnięcie a każdorazowo czas potrzebny na włosy się rozciąga. Dzisiaj wygląda na to, że pierwszy raz od lat będę musiała użyć suszarki...No i to wypadanie... skończę kurację Joanną Rzepą i wypróbuję jakąś kolejną wcierkę (skoro już mam idealny aplikator)
Plany na przyszły tydzień są takie, że w niedzielę henna. Jak kolor dojrzeje to koniecznie jakiś peeling skalpu (bardzo dobrze mi robią na skórę głowy. Czuję mega świeżość i nawilżenie i czuję wcierki) i koniecznie trochę proteinek w Biovax jedwab i kreatyna.
A co jeszcze robiłam w międzyczasie...? 80-te urodziny mojej babci :) W prezencie poczyniłam tort. Jeśli znacie malinowe masy śmietanowe to wiecie, że był przepyszny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz