Mikołaj przyniósł mi wiele ciekawych rzeczy, takich potrzebnych i takich po prostu ładnych. Trochę także "powłosomaniaczył" i tą właśnie częścią się chwalę :D

Tata jak tylko zobaczył na półkach pierwsze olejki Alterry od miesięcy to spakował mi pod choinkę wersję migdał i papaja. Oczywiście już zdążyłam sobie wypróbować :D
No i przyjechała moja przyjaciółka. Tradycyjnie się sponiewierałam w pierwszy dzień Świąt "Czarnym Kotem" o smaku toffi. Na szczęście doniosłam do domu prezenty :) Już od kilku miesięcy chodziła za mną jakaś rosyjska maska. Dostałam maskę drożdżową i jestem przeszczęśliwa! A jakby tego było mało dostałam jeszcze masę odlewek z jej pięknych zbiorów :) Oto i one:
1. Shikaikai: http://www.khadi.pl/odzywka-ziolowa-do-wlosow-shikakai
2. Sesa
3. Alverde paczula i czarna porzeczka
4. Khadi stymulujący wzrost włosów: http://www.khadi.pl/olejek-stymulujacy-wzrost-wlosów
5. Khadi Olejek Amla Bhringaraj: http://www.khadi.pl/olejek-amla-bringaraj
6. Khadi olejek do twarzy i ciała z hibiskusem: http://www.khadi.pl/olejek-do-masazu-aromaterapia-hibiskus
Prawda, że genialne prezenty? xD
Sama sobie zrobiłam maluteńkie zakupy w grudniu. Głównie dlatego, że nie miałam kiedy latać po mieście. Denko jest 3 razy większe niż to co przybyło. Ale o tym następnym razem teraz moje zakupy:

Zamówienie z Marizy: genialna pryzma rozświetlająca do makijażu. Rano po imprezie nadal jest na twarzy nie rozmazana i nie zapycha porów. Oraz krem z wiesiołkiem, który czeka sobie aż wydenkuje kilka przeciętniaków.
Ps. W te święta nauczyłam się robić takie oto choinki ;P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz